Poker w Polsce: wywiad z Góralem
Poker w Polsce bardziej kojarzy się z „typkami spod ciemnej gwiazdy" i utraconymi majątkami, niż ze sportem i zdrową rywalizacją. Jednak prawda jest taka, że są to stereotypy a wersja pięciokarciana powoli odchodzi do lamusa. Swój rozkwit przeżywa Texas Hold'em, którego fala popularności zalewa cały świat, w tym również i Polskę. Ci, którzy dopiero teraz zaczynają się tym interesować, mogą nie wiedzieć, że w Texasa gra się w naszym kraju już od kilku dobrych lat i jest kilku zawodników, którzy osiągają spore sukcesy również za granicą. Marcin Horecki, znany jako Góral, urodził się w Zakopanem, ale obecnie mieszka w Warszawie. Jest w tej chwili jednym z najaktywniejszych Polaków na turniejach zagranicznych, na których osiąga znakomite rezultaty. Dla tych, którzy nie słyszeli do tej pory o „Góralu", Pokerlistings.pl przeprowadził krótki wywiad.
Jak zaczęła się Twoja przygoda z pokerem i w którym momencie przerodziła się w coś poważniejszego?
Grałem w grę Magic The Gathering. Jeden z czołowych „Magicowców" amerykańskich (David Williams) wygrał 3.5 miliona dolarów na WSOPie 2004. Pomyślałem, że skoro jestem dobry w Magica to może i w pokera będzie szło podobnie. Po 3 miesiącach gry we freerolach zacząłem grać na pieniądze i od początku szło mi nieźle.
Jak oceniasz poziom polskiej sceny pokerowej live i to co się na niej ostatnio
dzieje?
Mówiąc szczerze jest jeszcze ona bardzo skąpa. Poza dwoma kasynami w Hyacie (wyższe stawki) i Hiltonie (niższe stawki) w Warszawie nigdzie indziej nie można pograć "oficjalnie" w pokera. Zwykle grają dwa stoliki cashowe, a turnieje nie przekraczają 30 osób. Za granicą też nie jesteśmy reprezentowani zbyt liczne. Mam nadzieję, że zmieni się to już w tym sezonie EPT, na który już kilku Polakom udało się zakwalifikować.
W czerwcu wygrałeś event na turnieju Austrian Masters. Jakie to uczucie zwyciężyć na tak dużej imprezie?
Wygrałem side event, czyli mniejszy turniej. Mimo wszystko zwycięstwo w takiej imprezie bardzo cieszy i pozwala uwierzyć, że można z sukcesami rywalizować z najlepszymi graczami z innych krajów.
Mniejsza ilość polskich graczy na zagranicznych turniejach to kwestia
umiejętności czy raczej bariera wpisowego?
Trudne pytanie, na pewno jest kilkunastu graczy, którzy bez problemu mogliby pozwolić sobie na grę w tych mniejszych turniejach (typu Austrian Masters lub side eventy do EPT) bez udziału w satelitach i nie brakuje im również umiejętności. Pozostali mogą grać w niezliczonej liczbie turniejów eliminacyjnych. Myślę, że część graczy po prostu nie ma motywacji i wolą grać w mniejszych turniejach na lokalnej scenie lub wydaje im się, że gra na żywo to czarna magia.
To nie pierwszy Twój sukces na międzynarodowej arenie. Gdzie debiutowałeś i który turniej wywarł na Tobie największe wrażenie?
Tak, byłem jeszcze na finałowym stole w Asian Poker Classic w Indiach i grałem w kilku EPT. Każdy z tych turniejów był bardzo fajny więc nie wyróżniałbym żadnego. Wspaniała atmosfera jest praktycznie na każdym większym turnieju pokera.
Czy któreś rozdanie zapadło Ci bardziej w pamięć?
Myślę, że to z EPT Kopenhaga gdzie mając AK podbiłem i zostałem mocno przebity przez TJ Cloutiera. Po namyśle spasowałem swoja rękę a TJ pokazał KK.
Jakie są twoje najbliższe plany turniejowe?
Żenię się pod koniec sierpnia, więc jestem teraz skupiony bardziej na przygotowaniach do ślubu niż grze. We wrześniu miesiąc miodowy, wiec EPT Barcelona, Londyn i WSOP Londyn przepadną. Od EPT Baden będę chciał już grać ale to zależy od powodzenia w satelitach.
Co możesz doradzić początkującym pokerzystom, na czym powinni skupić się najbardziej?
Solidna gra, bankroll management i ciągłe uczenie się.
Dziękujemy za wywiad i życzymy powodzenia.
Dzięki.
Największe sukcesy Marcina:
Austrian Masters - Miejsce 1, wygrana 28,205$
The Asian Poker Classic 2007 - Miejsce 8, wygrana 29,000$
Scandinavian Open, EPT - Miejsce 30, wygrana 9,742$
Barcelona Poker Open, EPT - Miejsce 11, wygrana 4,063$
Comments
0