Problem z aktualizacjami na żywo. Zrozumieć pokerowe wyzwania

wsop final table
Obsługa wydarzenia na żywo nie jest prosta.

Nie ma znaczenia, w jaki sposób przekazywane są informacje z World Series of Poker – za każdym razem napotykają się na krytykę.

Za aktualizacje odpowiadały między innymi CardPlayer, PokerNews, PocketFives i PokerListings i każdy turniej wiązał się z dużą dawką krytyki.

W 2015 roku aktualizacje są pod kontrolą WSOP, co napotkało się z falą krytyki na Twitterze już w pierwszych dniach imprezy.

Większość skarg brzmi tak:

Czy tak trudno jest pokazywać widzom informacje o ilości żetonów i następnie publikować z opóźnieniem, jakie karty dostali gracze?

Każdy, kto ma styczność z organizacją tak dużej imprezy, odpowiada, że jest to bardzo trudne. Koszt przedsięwzięcia i ilość osób, które są potrzebne do takiej publikacji, jest zbyt duża, by było to opłacalne.

Jest kilka rozwiązań, które na pierwszy rzut oka wydają się proste i skuteczne, a do tej pory nie były wykorzystywane podczas gry.

Przekaż to przez iPada

Gracze i fani przez lata podpowiadali różne rozwiązania. Jednym z graczy mających własną koncepcję jest zawodowiec Daniel Alaei. Jego sposób brzmi bardzo przekonująco i jest prosty:

"Jednym z powodów tego, że poker nie cieszy się powodzeniem jako sport do oglądania, jest opóźnienie w transmisji. Przez co nie można pocić się z emocji. A gdyby postawić jednego człowieka, który ciągle aktualizowałby status gry za pomocą iPada. Mógłby obsłużyć nawet 4 stoliki. Zapisywanie ilości żetonów na papierze i następnie przepisywanie go do komputera, jest zbyt archaiczne. Ipad w połączeniu z większą ilością personelu sprawi, że obsługa turnieju będzie efektywniejsza."

 

 

System prawdopodobnie spowodowałby jeszcze więcej problemów i nic by nie rozwiązał.

Przyczyna pierwsza – wydajność

Kiedyś reporterzy stali przed stołami z ołówkami i kartką papieru, natomiast „ireporter” z iPadem brzmi jeszcze dumniej. Ten system nie będzie działał, ponieważ pisanie na iPadzie jest o połowę wolniejsze niż na komputerze.

iPad AirPlay Poker
iPad – lepszy do grania niż relacjonowania

Niektórzy reporterzy używają iPadów do pracy, jednak robią na nich notatki, a potem przepisują je w domu na komputerze.

Co więcej, systemy CMS, które umożliwiają publikację treści na stronach internetowych, jeszcze długo nie będą dopasowane do obsługi na tablecie.

Można powiększyć obraz i celować w jakiś element, ale i tak publikacja w taki sposób nie pozwoli na zaoszczędzenie czasu.

Jeśli tacy ireporterzy pojawią się w ilości jednego na 4 stoliki, na turnieju szybko zabraknie miejsca. Muszą się jeszcze zmieścić rozdający, fotografowie, obsługa techniczna, kamerzyści i … gracze.

Przyczyna druga – obsadzanie etatów

Obsługa zajmująca się WSOP ma zawsze za mało pracowników. Wystarczy wziąć pod uwagę liczbę zdarzeń w ciągu dnia, i to, że reporterzy muszą także brać wolne. Wtedy szybko okaże się, że kilkudziesięciu reporterów to za mało, by pokazać wszystko.

Turniej z 1000 graczami czasem kończy się z tylko dwoma reporterami. Jeśli w czasie turnieju jest aż 10 stołów i gra na nim 1000 graczy, do jego obsługi będzie potrzebne około 25 reporterów z iPadami.

Firma musi zapłacić im nie tylko pensję, ale także opłacić koszty przylotu i zakwaterowania. Zatrudnienie lokalnych reporterów nie jest możliwe, ponieważ wydarzenie ma klasę światową. Reporter musi nie tylko znać się na pokerze, ale także wytrzymać presję wielogodzinnej pracy przy pisaniu, edytowaniu i publikowaniu informacji.

PokerListings Reporting Team
Niewielki zespół PokerListings

Muszą być to przygotowani ludzie, którzy będą zatrudnieni i przeszkoleni kilka tygodni wcześniej i odpowiednio wyselekcjonowani. Te osoby muszą się liczyć z tym, że po wydarzeniu stracą pracę. Podczas zawodów, obciążenie będzie bardzo duże i reporterzy muszą liczyć się ze stresem.

Praca zespołowa i zaufanie

Bardzo ważne jest także zaufanie do reporterów. Podczas niemal każdego turnieju reporter może zobaczyć karty gracza. Nigdy nie było to problemem, ponieważ transmisje nagrywali profesjonaliści, wiedzący o tym, że oszustwo może zrujnować im karierę.

Postawmy się teraz w roli źle opłacanego freelancera, który wie, że to praca na jeden raz. Jeśli zdradzi on karty, które zobaczył, nie zniszczy zaufania do swojej osoby (bo go nie ma), ale znacznie zmniejszy zaufanie do reporterów wśród graczy i organizatorów.

Wielu reporterów nie wytrzymuje presji i wycofuje się podczas turniejów WSOP i reszta zespołu musi wypełniać tę lukę.

Przyczyna 3 – liczenie żetonów

Dlaczego tak trudno jest pokazywać na bieżąco informacje o stanie żetonów wśród graczy? Jeden z reporterów, który ma wiele mówiący nick Chip Bitch, wskazuje na przyczynę takiego stanu rzeczy.

Jego kariera reportera zaczęła się w 2008 roku w Latin American Poker Tour. W tym turnieju przechodził między 200 graczami, liczył żetony u około 20 z nich i publikował ten stan na stronie internetowej. Jedna przechadzka zajmowała mu 30 minut i musiał pracować w ten sposób od 12 do 14 godzin dziennie.

Był jedyną osobą, która odpowiadała za tę informację na stronie. Czasem robił sobie przerwy na rozmowę ze znajomymi i opowiadanie żartów, z czego wynikały opóźnienia.

Chips

Wyobraź sobie, że na turnieju na 1000 osób będzie dwóch reporterów liczących żetony. W międzyczasie będą musieli pisać, edytować teksty i publikować informacje o rozdaniach.

Prowadzi to do pomijania niektórych graczy, przez co widzowie nawet przez kilka godzin mogą nie mieć informacji o tym, ile ktoś ma żetonów.

Słodki dźwięk ciszy

Jeśli zajmujesz się liczeniem żetonów, wolałbyś nic nie słyszeć. Jeśli dzień jest dobry, słyszysz tylko kilka narzekań, jeśli jest świetny, nikt nie narzeka.

W pewnym turnieju Chip Bitch napisał, że zwycięzca bransoletki po rozdaniu stracił około 60 000 żetonów. Kilka minut później gracz podszedł do niego i oznajmił, że ma 57 000 żetonów, a nie 60 000. Różnice często nie są większe od małej ciemnej, a osoba licząca żetony ma po wydarzeniu ogromny ból głowy. Kilka lat temu, ChipTic próbował rozwiązań problem z liczeniem żetonów. Podczas przerw rozdający mogliby policzyć wszystkie żetony i szybko opublikować wyniki na stronie internetowej.

Czasu mogłoby wystarczyć, a aktualizacje pojawiałyby się co 2 godziny. Każdy rozdający mógłby liczyć w przerwie stacka. Czy myślisz, że zwykły reporter policzy żetony lepiej, niż ktoś, kto zajmuje się tym na co dzień?

ChipTic nie przetrwał lata z następnej przyczyny.

Przyczyna 4 – Koszt i zysk

Nawet jeśli armia reporterów będzie wysyłała aktualizacje na bieżąco i bez żadnych problemów, nie będzie to miało wpływu na zarobki WSOP.

Aktualizacje na żywo nie są opłacalne. Organizatorzy turnieju wolą wynająć osobną firmę, która się tym zajmie, a samemu skupić się na marketingu i obsłudze graczy.

Firma, która chce zachować stabilność finansową musi skupić się nie tylko na przekazywaniu informacji o ilości żetonów – ważne jest także dbanie o to, by przykuć uwagę czytelników reklamami. Czy WSOP zapłaci 10 dolarów za usługę, którą wszyscy są przyzwyczajeni otrzymywać za darmo?

Przyszłość liczenia żetonów

Technologia szybkiego liczenia żetonów rozwija się, jednak to wciąż drogie rozwiązania.

Organizatorzy turniejów mogą kupić żetony RTID (pozwalające na przesyłanie danych przez radio) i wyposażyć stoły w czytniki RFID. Następnie wystarczy stworzyć program, który pozwoli na wyświetlanie informacji na stronie internetowej. Za kilka lat może to się stać standardem, ale nikt nie myśli o tym, że koszt tej technologii będzie znacznie wyższy, niż korzyści, jakie można z niego osiągnąć.

Poker nie jest sportem opierającym się na wynikach, to sport, w którym liczą się gracze. Wprowadzenie automatycznego liczenia żetonów zmieni nieco widowisko, ale na pewno nie przysporzy pokerowi milionów fanów.

0034 Chris Moneymaker and Bronze Bust2
Chris Moneymaker i jego figurka z brązu

Dlaczego tak jest?

Nie każdy fan piłki nożnej uprawia ten sport, jednak nie ma fanów pokera, którzy nie graliby w tę grę. Ludzie, którzy oglądają transmisje, chcą się z nich nauczyć więcej o rozgrywce. Chcą wiedzieć, dlaczego profesjonaliści robią określone rzeczy przy stole i lubią słuchać historii o największych pokerowych wydarzeniach. Jedną z najlepszych pokerowych historii jest ta, w której gracz z Tennessee pokonał hazardzistę z Las Vegas, przedstawiciela starej szkoły pokera. Chris Moneymaker wygrał Main Event w WSOP płacąc za wstęp jedynie 20$ przez internet.

Cała historia kart, które dostał i jego rekordu w 2003 WSOP Main Event jest interesująca, ale nie będzie jeszcze lepsza, gdy pokażemy cały przebieg tych gier.

Najlepsze Pokoje Pokerowe Online
Ranking stron pokerowych Bonus
1 PokerStars $600 Przegląd